12.jpg

Łąki i pastwiska zamiast trzcinowisk

(fot. P. Kamont)

Czynna Ochrona Beki - co, dlaczego, jak chronimy

Nasze działania

W 1999 roku Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków podjęło się realizacji zatwierdzonego w 1995 roku "Planu ochrony rezerwatu przyrody Beka". Ustalono, że głównym działaniem  ochronnym dla rezerwatu, mającym na celu zachowanie wyjątkowych walorów przyrodniczych jest ekstensywne użytkowanie rolnicze. Niestety po utworzeniu rezerwatu pod koniec lat 80-tych zaniechano tych działań, co wywołało niekorzystne zmiany. W konsekwencji których w 1999 roku ponad 70% powierzchni słonaw i prawie 100% młak niskoturzycowych porastała trzcina, a populacja lęgowa biegusa zmiennego zmniejszyła się z około 50 par do 1-2 par. W związku z tym konieczne było podjęcie działań renaturalizacyjnych.

W ramach tych prac prowadzone są następujące zabiegi ochronne:

koszenie trzciny – usuwanie wysokiej trzciny porastającej dawne pastwiska daje możliwości  odbudowy zbiorowisk traw i turzyc. Trzcinę usuwa się w sezonach letnim i zimowym, używając do tego różnego rodzaju sprzętu.

koszenie łąk i wypas zwierząt gospodarskich – drugie działanie ochronne, istotnie ogranicza rozprzestrzenianie się trzciny oraz utrzymanie łąk i pastwisk w dobrej kondycji.

Nieco więcej o naszych pracach

Koszenie trzciny realizowane jest w dwóch formach:

Koszenie letnie jest zabiegiem najkorzystniejszym, ponieważ przyczynia się do szybkiej eliminacji zwartych trzcinowisk. Tutaj istotnym czynnikiem wspierającym jest fenologia rozwoju trzciny, a wykorzystanie tej wiedzy gwarantuje oczekiwane efekty. Wiosną wyrastają młode rośliny, które substancje niezbędne do wzrostu czerpią one z kłączy (podziemnych części rośliny). Rosnąca roślina robi tak, aż do momentu kwitnienia (zwykle jest to druga połowa lipca). Kwitnienie jest przełomowym momentem, po którym zmienia się „zachowanie” trzciny zaczyna ona, bowiem odkładać w kłączach materiały zapasowe na kolejny sezon wegetacyjny. Wycięcie trzciny tuż przed kwitnieniem ma, więc zasadnicze zalety. Nie pozwala trzcinie zakwitnąć, przez co korzysta ona wypuszczając nowe pędy z materiałów zapasowych zmagazynowanych w kłączach. Powoduje to ich stopniowe wyczerpanie co w kolejnych sezonach powoduje, że trzcina odrasta rzadsza, słabsza i niższa. Dodatkową korzyścią tego zadania jest „odkrycie” podłoża, dające możliwość wzrostu tłumiony przez trzcinę niskim trawom i turzycom. Odrastające młode pędy trzciny wraz z rozwijającą się roślinnością łąkową stanowią atrakcyjne miejsce pod wypas bydła. Bydło zgryzając młode pędy trzciny dodatkowo osłabia trzcinę.
Jedynym ograniczeniem stosowania tego zabiegu są problemy techniczne związane ze sprzętem. W Polsce niewiele firm posiada sprzęt odpowiedni do koszenia w trzciny latem, a zwykły sprzęt rolniczy nie zawsze sprawdza się w trudnym, podmokłym terenie rezerwatu Beka.

Koszenie zimowe jest zabiegiem mniej efektywny w eliminacji trzciny w stosunku do wyżej omówionego. Co więcej przy braku wypasu zwierząt, zabieg ten wzmacnia trzcinę zamiast ją osłabiać (młode pędy wyrastające na wiosnę nie są tłumione przez „starą” trzcinę z poprzednich sezonów, przez co rośnie ona szybciej i lepiej). Jednak przy odpowiednim połączeniu tego zabiegu z wypasem osiąga się zamierzone efekty. Zimowe koszenie jest, korzystne, ponieważ: likwiduje wysoką starą trzcinę, przez co na wiosnę w trakcie wiosennej migracji ptaków teren przypomina atrakcyjną do wyprowadzenia lęgów łąkę. Z naszego doświadczenia wynika, że miejsca w których pozostawiona jest stara trzcina są dodatkowo nie atrakcyjne dla zwierząt, co wyłącza je spod wypasu w danym sezonie.

Wypas zwierząt i koszenie łąk realizowane jest dwoma metodami w zależności od typu siedliska:

Wypas zwierząt (bydła i koników polskich) stosowany jest jako główny zabieg ochronny dla układu słonaw. Służy utrzymaniu dobrego stanu siedlisk poprzez ekstensywne zgryzanie. Jest to również ważny element „przygłuszania” trzciny i wydeptywania jej młodych pędów, po zabiegu letniego koszenia. Dodatkowo wypas utrzymuje „kępkowatą” strukturę siedliska, co zwiększa bioróżnorodność i liczbę potencjalnych mikrosiedlisk. Szacujemy, że po całkowitej eliminacji trzciny w rezerwacie będzie mogło być wypasane stado około 100 sztuk bydła.

Mechaniczne koszenie stosowane jest jako główny zabieg ochronny dla łąk zmienno-wilgotnych. Gatunki roślin wchodzące w skład tych siedlisk rozwijają się najlepiej gdy usychające fargmenty są usuwane pod koniec sezonu wegetacyjnego. Zapewnia to możliwość bujnego rozwoju młodych pędów wiosną, ponieważ ich wzrost nie jest tłumiony przez uchniętą biomasę z poprzednich sezonów.

Przywrócenie gospodarowania rolniczego odbywa się przede wszystkim przez zachęcenie okolicznych rolników do wypasu bydła i koszenia łąk w rezerwacie. Nie jest to łatwe zadanie ze względu na historię rezerwatu. Nikłe zainteresowanie współpracą (w pierwszych latach udało się nawiązać współpracę z jednym z rolników, który zaczął wypasać swoje bydło na Bece oraz realizować inne zabiegi ochronne) spowodowało konieczność organizacji własnego stada zwierząt. Mała liczba zwierząt spowodowała także konieczność stosowania wypasu kwaterowego (zwierzęta były zamykane na mniejszej powierzchni w obrębie działki). Było to korzystne ze względu na możliwość efektywniejszego tłumienia odrastającej trzciny, jednak wiązało się z licznymi problemami (kwatery musiały być zmieniane stosunkowo często, ponadto zwierzęta często z nich uciekały).
Widoczne efekty zabiegów ochronnych prowadzonych konsekwentnie przez OTOP powodują wzrost zainteresowania użytkowaniem łąk i pastwisk na Bece przez rolników. Istnieje więc nadzieja na realizacje zadań w kolejnych latach głównie w oparciu o potencjał lokalny.

Zabiegi prowadzone na młakach niskoturzycowych wymagają zupełnie innego podejścia na niż na słonawach. Ze względu na to, że jest to siedlisko zdecydowanie bardziej wrażliwe i trudniej odbudowujące się niż słonawa, nie można na młace prowadzić wypasu ani używać ciężkiego sprzętu takiego jak traktory, kosiarki itp. Dlatego też młaki są koszone ręcznie przy użyciu kos zwykłych i spalinowych. Ścięta trzcina jest wynoszona z młak. Jak więc widać jest to zdecydowanie mniej atrakcyjny teren dla użytkowania rolniczego. Po wyeliminowaniu trzciny młaki będą koszone ekstensywnie raz na 3-4 lata. Z pomocą tym „nieatrakcyjnym łąkom” mogą przyjść programy rolno-środowiskowe, które przewidują duże dopłaty do właściwego użytkowania takich łąk.